Żywa czy sztuczna? Jaką choinkę wybrać?

poniedziałek, 15 grudnia 2014 Żywa czy sztuczna? Jaką choinkę wybrać?

Choinka jest najbardziej rozpoznawalnym, świeckim symbolem Bożego Narodzenia. Od ponad czterystu lat iglaste drzewko towarzyszy chrześcijanom w czasie świętowania pamiątki przyjścia Syna Bożego. W XX wieku naturalną choinkę usiłowała zdeklasować choinka sztuczna. Dziś do łask wracają te żywe, a która z nich jest lepsza?

Teoretycznie na powyższe pytanie można by odpowiedzieć prosto: to kwestia gustu. Oczywiście, że każdy ma prawo do wyboru takiej choinki na jaką ma ochotę i, na jaką może sobie pozwolić. Czasem, jednak warto zastanowić się, która opcja jest bardziej przyjazna środowisku.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że sztuczna choinka jest lepszą opcją.  Służy kilka sezonów, a iglak, który może stać się bożonarodzeniowym drzewkiem musi rosnąć kilka lat, by po ścięciu postać w mieszkaniu przez pięć tygodni.  Sztuczna choinka nie obsycha, a przez to nie gubi igieł. Wiele osób uważa, że przez to jest praktyczniejsza.  Odkąd pamiętam, mam sztuczną choinkę, nie muszę pod nią codziennie odkurzać. Oszczędza mi czas, bo 2 lutego jej nie rozbieram z ozdób, tylko pakuję do worka i mam gotową na przyszły rok – opowiada pani Dorota.

Nie kupuję żywej choinki, bo ratuje drzewa – deklaruje Monika, która przedstawia się jako miłośniczka ekologii. Problem w tym, że ta prosta kalkulacja – sztuczne zamiast „uśmiercania”  prawdziwego – nie jest do końca zgodna z prawdą. Sztuczne choinki wykonuje się ze stali, polietylenu i PCV. W czasie wytwarzania surowców i przetworzenia ich na jedno, dwumetrowe (tyle przeciętnie mierzą najchętniej kupowane sztuczne choinki)  drzewko do atmosfery przedostaje się 10,5 kg dwutlenku węgla.  Taką ilość CO2 jedno, „prawdziwe” drzewko pochłania przez siedem lat swojej egzystencji.  Aby sztuczną choinkę wyprodukować, trzeba zużyć inne surowce naturalne, takie jak ropa naftowa czy gaz.

Dla środowiska szkodliwe jest także samo utylizowanie sztucznej choinki. Wyrzucona na śmietnik będzie rozkładała się około 1000 lat, a  spalanie jej  prowadzi do emisji trujących dioksyn. Sztuczne choinki z rzadka są poddawane recyclingowi, bo trudno oddzielić stalowy szkielet od igieł z zielonej folii PCV.   WWF Polska (World Wide Fund for Natur, czyli „Światowy Fundusz na rzecz Przyrody”) zdecydowanie odradza kupno sztucznych drzewek.

W przypadku żywych choinek, można mówić o pewnej odnawialności. W plantacjach, które zajmują się „produkowaniem” i sprzedawaniem bożonarodzeniowych drzewek na miejsce każdego, ściętego iglaka sadzi się nowy. Można, więc uznać, że liczba pochłanianego CO2 przez konkretną plantację jest stała. Kupując naturalną choinkę trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz – z jakiego źródła pochodzi. Przed Bożym Narodzeniem zdarza się wiele kradzieży jodeł, sosen czy świerków z lasów państwowych i prywatnych. W tych miejscach wycinki mogą dokonywać tylko osoby do niej uprawnione, które wiedzą, jakie drzewa można, a nawet trzeba, wyciąć.  Drzewka pochodzące z uprawy choinek mają specjalne etykiety. Ten kto sprzedaje ścięte, naturalne  choinki musi posiadać asygnatę potwierdzającą legalność ich pochodzenia oraz zezwolenie miejscowego samorządu na ich sprzedaż – tłumaczy  pan Marian, leśniczy z Podkarpacia.

Najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest zakup drzewka z certyfikatem FSC, gwarantującym, że została pozyskana w sposób przyjazny środowisku.  Drugą kategorią choinek są te, które pochodzą ze specjalnych plantacji. Pamiętajmy też o wyborze choinek, które wyrosły w Polsce.

Wydaje się, że najbardziej perfekcyjnym rozwiązaniem jest zakup żywej choinki, ale nie ciętej, lecz w doniczce.  Po rozebraniu choinki z bożonarodzeniowych dekoracji można ją wsadzić do ogródka lub przesadzić do większej donicy i ustawić na balkonie. Taki iglak będzie nam służył w przyszłym roku.

W przypadku choinek w donicach, musimy się jednak upewnić, czy sprzedawca oferuje nam drzewko, które później, w okresie wczesnej wiosny, możemy posadzić do gruntu – mówi Paweł Średziński z WWF Polska. - Zdarzają się bowiem nieuczciwe oferty sprzedaży takich choinek, które pozbawione są korzeni. Jeżeli drzewko ma nadawać się do posadzenia powinniśmy też przestrzegać kilku podstawowych zasad. Po zakończeniu świąt nie wystawiajmy choinki od razu na mróz, tylko wybierzmy najchłodniejsze miejsce w naszym domu – instruuje.

 

Autor: KK/fra3
Źródło: Franciszkanska3.pl

KOMENTARZE

Brak komentarzy

zostaw komentarz