Www Nie do wiary, zaproszenie do wiary. Poznać + rozumieć + pokochać (22)
posty: 23| komentarze:0

Nie do wiary, zaproszenie do wiary. Poznać + rozumieć + pokochać.(21)

sobota, 21 lutego 2015 Nie do wiary, zaproszenie do wiary. Poznać + rozumieć + pokochać.(21)

Rzecz o zdradzie.

Ośmielam się twierdzić, że gdyby Judasz przewidział konsekwencje zdrady w stosunku do Osoby Jezusa, nigdy by nie wydał swego Nauczyciela.

Powiedziane jest: „Związawszy Go, zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Piłata”. Ewangelista Mateusz kontynuuje opowieść: „Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: »Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną«”.

Judasz prawdopodobnie chciał wydać Jezusa wyłącznie żydowskim możnowładcom, a nie Rzymianom. Może chciał w taki pokrętny, obłąkańczy sposób uchronić swój naród żydowski przed upadkiem, przed Rzymianami, bo przecież nie przed Jezusem.

Czytając opisy Męki Pańskiej nie sposób pozostać obojętnym wobec zachowania tego zdolnego i konsekwentnego ucznia Jezusa. Rodzi się pytanie – dlaczego Judasz wydał swojego Nauczyciela? Czy Judaszowi chodziło tylko o pieniądze ?

Ewangeliści milczą w tej kwestii albo też upraszczają sprawę, przypisując Judaszowi właśnie tylko takie niskie pobudki, niegodziwe motywy.

Ale,

  1. Czy można wspólnie z Jezusem i innymi wędrować miesiącami, a może nawet i latami, nie mieć dachu nad głową, słuchać przypowieści o królestwie Bożym, widzieć cuda, oczekiwać nadejścia królestwa Bożego, a później za trzydzieści srebrników zdradzić (?).

  2. Może było tak, że Judasz negocjował i wynegocjował z arcykapłanami i faryzeuszami cenę za wydanie Jezusa, ale po to, by całą tę sprawę uczynić dla nich bardziej interesującą (?).

    Arcykapłani i faryzeusze tylko czekali na stosowny moment by pojmać Jezusa. Judasz - jego propozycja były nie do odrzucenia.

     

Jak mówią Ewangelie, istniał jeden jedyny powód, dla którego chciano i musiano pozbyć się Jezusa. Tym powodem była prosto rozumiana troska o naród żydowski. Kto, jak Jezus, występował otwarcie jako Mesjasz, ten ryzykował upadek narodu żydowskiego, gdyż Rzymianie reagowali natychmiast. Przynajmniej od momentu wjazdu do Jerozolimy Jezus w sposób jawny pozwolił postrzegać i czcić siebie jako Króla i Mesjasza Żydów. Wjazd na osiołku, towarzyszące temu okrzyki hołdu, zajęcie świątyni w imię królestwa Dawida — wszystko to było aż nazbyt czytelne.

Gdyby arcykapłani i faryzeusze mieli dość wiary w mesjańskie posłannictwo Jezusa, do tragedii Golgoty nigdy by nie doszło. Stało się inaczej i rzymska machina zniszczenia została wprawiona w ruch. Judasz, bez wątpienia, wziął w niej udział. Judasz stanął przed wyborem „Jezus” albo „Izrael”. Widać nie miał dość wiary albo/i uległ podszptom złego, bo w tym obłąkańczym konflikcie wybrał Izrael.

Zgodnie z tym, co wiemy ze wszystkich Ewangelii, nie istniał żaden inny powód, by wystąpić przeciw Jezusowi. Reakcja rzymskiego urzędnika Piłata pokazuje, że w ocenie sytuacji Judasz nie był całkowicie w błędzie. Również Kajfasz, jak mówi Ewangelia Janowa, używał tych właśnie argumentów. Jezus znalazł się za sprawą Judasza w szponach Piłata. Cóż za kontrast — Jezus i Piłat. To był prawdopodobnie punkt zwrotny. Widoku tych dwóch ludzi obok siebie był dla Judasza najwyrażniej nie do zniesienia. Jezus obok tego zepsutego do szpiku kości urzędniczyny, obok tego gardzącego ludźmi wroga Żydów. Mesjasz obok oprawcy, najezdzcy, wroga.

Judasz szybko zdał sobie sprawę z tego, co uczynił. Powiedziane jest: „Związawszy Go, zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Piłata”. Ewangelista Mateusz kontynuuje opowieść: „Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: »Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną«”.

W przeciwieństwie do wielu Judasz przynajmniej pojął swoją winę. Konsekwencje, które z tego wyciągnął pokazują , jak bardzo był przekonany o sprawiedliwości Jezusa.

Kiedy się wieszał, nie mógł jeszcze wiedzieć, że Jezus umarł także za niego.

KOMENTARZE

Brak komentarzy

zostaw komentarz